sobota, 24 października 2009

szara beznadzieja szaro szaro szaro tak


gdy o świcie do pracy swojej wstajesz
takie zwykłe masz czoło o takie szare
autobusy i tramwaje

piątek, 25 września 2009

nie skręcaj idź PROSTO


ulica jest mym wzorcem
po niej stąpam
po niej błądzę
ona mnie ukrywa i płaci pieniądze

z dedykacją dla Andrzeja

poniedziałek, 6 lipca 2009

laaaasyyyyy poomoorzaaa


woda przed oczyma lśni
piasek pod stopami chrzęści
słońce delikatnie praży niebyt nasz

poniedziałek, 15 czerwca 2009

jedyną pewną rzeczą jest wschód i zachód słońca trwa to tylko chwilę lecz konsekwentnie do końca

z racji że nie zrobiłem żadnych nowych zdjęć, którymi mógłbym się podzielić wrzucam zdjęcie stare. jednocześnie dziękuję z ponad tysiąc wejść na blogaska koffciam Was :***

sobota, 6 czerwca 2009

if you would like some wine, please, help yourself... Jerry... nie, nie- tu do znajomego mówiłam

i
tak se myślę
mam natchnienie
mów mi Johny
a nie Heniek

wtorek, 26 maja 2009

w razie jakby co superman z MO


Po dłuższej przerwie spowodowanej awarią wyświetlacza w telefonie oraz demencją starczą powracam. Stary telefon naprawiony własnoręcznie przez chwilę działał bezawaryjnie lecz znów zaczyna się psuć. Zdążyłem jednak pstryknąć co nieco. Mam też nowy telefon z aparatem, ale jeszcze go nie ogarnąłem w pełni. Więc na razie jeszcze fotki z wysłużonego Samsunga.

gwoli tradycji piosenka o cjantach i specjalnie nie jest to dezerter :P

sobota, 11 kwietnia 2009

chcecie banana? yeah yeah!!!


haaaaaaakubaaaananabannananbanana